Nowe oblicze chodnika z Ikei

poniedziałek, 31 lipca 2017








Kolejny post z fali krawieckich wojaży. Co prawda tę torebkę uszyłam już jakiś czas temu, ale dalej mam zajawkę. Znowu cały weekend ściboliłam i powiem wam, że nic mi tak dobrze nie wchodzi podczas szycia jak dark foresty (chyba, że Bestbir kokosowy z Netto 😉). 24-godzinny set Goa Gila z zeszłorocznej Ozory idealnie pasuje do turkotu maszyny.

Dałam 10 zł za nieduży dywanik z Ikei, pasek znalazłam na śmietniku, ekspres miałam w domu, a napy nabił mi szewc za kilka Polskich złotych. W założeniu jest to saszetka do noszenia na biodrach, coś jakby nerka, ale jakby się uprzeć można też nosić na ramieniu jako torebkę. Przeszła już test bojowy na Dharmie i recenzuję, że swoje festiwalowe funkcje spełnia bez zarzutu. 👍


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz