Lepię małych kolorowych transiarzy świecących w UV

czwartek, 11 lutego 2016

 Wspominałam już kiedyś, że moje życie jest fluorescencyjną modeliną? Tak naprawdę wszystko zaczęło się od rzeźby. Tematem semestralnej realizacji była "grupa figuralna". Mój pomysł przedstawia tańczących psychonautów na dyskotece psytrance'owej. Dwadzieścia kilka pudełek fluorescencyjnej modeliny z Auchan, folia aluminiowa, krew, pot, łzy, poparzenia i jakieś niespełna sto godzin dłubania, a całość oświetlona niedużą świetlówką UV (black light). Warto było się tak męczyć? Przecież mogłam ulepić coś dużo prostszego, na przykład jakąś grupkę ludków o kształtach buki siedzących przed telewizorem albo armię zgeometryzowanych Marsjan...
Powiem wam, że warto!
    Trust in trance!  






Etapy pracy:

inspiracje


 szkice
 konstrukcja z drutu i folii aluminiowej
 w trakcie modelowania:



 gotowe figury oświetlone lampą UV:

całość umieszczona na wielkim psychodelicznym placku


najlepsze Goa ever!!!!!!!!


1 komentarz: