My, ludzie - trójkąty

środa, 21 grudnia 2016



Z Niką Grey tańczymy z morzem podczas festiwalu dla transiarzy.
To był jeden z najpiękniejszych dni tego roku.

Niech się stanie fluorescencja

poniedziałek, 7 listopada 2016







Dziękuję Gabrieli

Podróże Pana Kleksa

piątek, 4 listopada 2016

Jak to się w ogóle mogło stać, że zapomniałam o Trzecim Oku?! A no tak, wakacje... Już, już, proszę się nie niecierpliwić. Wrzucam. Oto moje dziecko:


Animacja została ostatecznie ukończona w noc przed wyjazdem w festiwalową podróż życia. Pan Ambroży pojechał oczywiście ze mną. Jednak zbytnio zadomowił się w Turkusowym Domku i teraz podróżuje kamperem z Sebastianem i Paulą. To było do przewidzenia... Łezka się w oku kręci jak wysyła mi czasem pocztówki ze świata. Duma mnie rozpiera. Popatrzcie sami :)))


 Tarnowskie Góry
 Rybnik
gdzieś w drodze do Rumunii

Ostatnio mnie nawet nieznajomy człowiek z pociągu do Warszawy (który później okazał się być znajomym znajomej, którego mam w znajomych na fejsbuku) pytał czy wybieram się wieczorem na koncert Trzecie Oko Pana Kleksa. Napomknął też jakieś miłe słówko o animacji. Fajnie mi się zrobiło, że mnie w ogóle rozpoznał :)). Ale na koncert ostatecznie nie dotarłam z przyczyn ważnych i poważnych. To nic, będzie następny i następny, i następny, aż któregoś razu spotkam się ze Spaceboy'ami na Ozorze.

Leć hen wysoko w kosmos Panie Ambroży! Powodzenia!!!

(zdjęcia: Łukasz. Dziękuję :))

Psychedelic coral reef

środa, 2 listopada 2016


Szkice do rzeźby dyplomowej 
(fluorescencyjne mazaki, farbki plakatowe, cienkopis i kredki)





Moments of the best Spring ever

środa, 22 czerwca 2016

Już lato, po sesji, wszyscy żyją i czuję to charakterystyczne uczucie w brzuchu na myśl o nieznanym, które przyniosą wakacje. Zapach przygody staje się coraz bardziej intensywny. Najlepsza wiosna życia dobiegła końca i mam przeczucie, że lato będzie jeszcze lepsze. Dziękuję i zaraz pakuję plecak na festiwalową podróż :)


Tej nocy wszystko się zaczęło... Afterglow po koncercie Spaceboy'a trzymał mnie przez następne bite dwa miesiące. Najlepszy koncert życia, wyhulałam się jak nigdy! Dorośli ludzie w bajkowych przebraniach tańczą w deszczu baniek mydlanych do piosenek o panu Kleksie. Na twarzach mają szerokie uśmiechy i niedowierzanie w sytuację, w której się znajdują. 
Pozytywne zdarzenia i wspaniałe nowe znajomości spłynęły na mnie falą wielkości tsunami. Tego wieczora odkryłam w sobie kosmos możliwości i ogromne pokłady optymistycznej energii.


Kilka najlepszych zdjęć ze storyboardu do mojej etiudy filmowej realizowanej w kwietniu. Etiuda powstała i wyszła nieźle. 
W kolorową postać, puszczającą bańki i hasającą sobie po surrealistycznej krainie wcieliła się Gabriela. 
Tytuł etiudy to "Lucy" :)



Oto mój portret autorstwa Gabrieli :)))


W połowie kwietnia pojechaliśmy z panem Kleksem i Malwiną odwiedzić Turkusowy Domek. Najpiękniejszy domek w jakim byłam. To co się tam dzieje przekracza zwykłe, ziemskie pojęcie!
Czasem się zastanawiam czy mieszkający tam Paula i Sebastian są aby na pewno ludźmi, a nie przybyszami z planety Szczęście (?)


(bawimy się na Psychoinfinity w Lublinie)
Och jak miło było się spotkać z Banią! Czasami poznaje się takich ludzi, z którymi od razu łapie się porozumienie, działacie na tych samych falach i ma się wrażenie jakby się znało tę osobę od dawna, mimo że ledwo zdążyliście się sobie przedstawić. Bez oceny i od razu zaufanie. W moim przypadku Bania właśnie należy do takich ludzi. Poznałyśmy się w zeszłym roku na wolo na Goa Dupie i mimo odległości i utrudnionego kontaktu, uważam że jest to jedna z cenniejszych znajomości.


Strona ze szkicownika Joela - jest to niestety jedyne zdjęcie z majówki spędzonej w Gdańsku u Dorotki. Po powrocie do domu, pod datą 1 maja w moim kalendarzu na ścianie pojawił się (oczywiście fluorescencyjny) napis: 
Jeden z najpiękniejszych dni mego życia!
Niedziela na Wyspie Sobieszewskiej zostanie mi w pamięci jako bardzo kolorowy i wzorzysty dzień. Światło zachodzącego słońca rozszczepiało się wtedy na wszystkie istniejące kolory. Ba, nawet więcej!
Słońce, piasek, przestrzeń, las - więcej mi do szczęścia nie trzeba. Linda już bardzo dziękuje ;)


Strasznie się jaram nowym nabytkiem oraz rozważam prawdziwy :)
O, i właśnie po koncercie Spaceboy'a, następnego dnia zaczęłam robić sobie dredy. I tak po kilkunastu dniach miałam ich już 43 sztuki. Przed wyjazdem na Dharmę planuję dorobić sobie z reszty włosów pozostawionych na czubku, żeby być już dredziarą-transiarą z prawdziwego zdarzenia.


W międzyczasie powstawała scenografia do mojej animacji lalkowej. Mini książki do Kleksografii, słoiczki, buteleczki, grzybki i mebelki - miałam przy tym mega fun! (Już kiedyś tu o nich wspominałam)
Osiołek zakupiony w lumpeksie jest najsłodszym stworzeniem świata. Bardzo się polubili z Ambrożym ;)


Czym zajmuje się dwudziestoparoletnia młodzież wieczorem w dzień wolny od zajęć? 
Ja to w sumie nie wiem, ja, razem z przyjaciółmi bawimy się latarką i szklankami, puszczając na ścianę psychodeliczne wizuale i malujemy Maryjkę  fluo-farbkami.


Wdzięczność, farbowanie ciuchów, dawanie prezentów - lubię bardzo :)


Lubię bardzo też ogniska z przyjaciółmi i czekanie na wschód słońca.


Na koniec przedstawiam Wam pluszowego misia o imieniu Psychodeliusz. Dostał trzecie oko od Ambrożego, bo bardzo mu się spodobało. Ja i Psychodeliusz niedługo wyruszamy w miesięczną podróż po festiwalach. Najpierw jedziemy na Dharmę, spotkać się z przyjaciółmi i całą naszą sajową rodziną. A potem już tylko we dwójkę jedziemy stopem na wolontariat na OZORĘ. Jeszcze rok temu bym nie pomyślała, że będę tworzyła największy festiwal psytrance'owy w Europie. Wydawało mi się to takie dalekie i nieosiągalne. Nadal ciężko mi w to uwierzyć! Moje marzenia ostatnio się spełniają w zastraszającym tempie!!!
Dziękuję.


(dziękuję za zdjęcia Malwinie i Jajużowi)

Fluoro Neuro Sponge

poniedziałek, 30 maja 2016

Linda pół Lemon pół Lennon


Normalna sprawa

sobota, 21 maja 2016


Przez przypadek otworzyłam międzygalaktyczny portal na suficie.

Pan Kleks uprawia Amanity

niedziela, 8 maja 2016




To są rekwizyty do gabinetu pana Kleska. Grzybki z modeliny, kredki z wykałaczek, książki z tektury. No i szpak Mateusz :)

Mikro

sobota, 7 maja 2016


mikroorganizmy
mikrostruktury
mikrokosmos
mikro życie
mikrobiologia
mikrogramy
mikro szkic
mikro dźwięki


Szkic do obrazu wykonany techniką: kredki świecowe, tusz i wydrapywanie
(na żywo wygląda lepiej, bo skan nie uwzględnia efektu świecenia tuszu i drapania)

Have I ever mentioned, that I'm an astronaut?

czwartek, 28 kwietnia 2016
























Autoportret na papierze holograficznym wykonany na egzamin z malarstwa na sesję zimową.

Yes, I have dreadlocks. No, I'm not Bob Marley

sobota, 16 kwietnia 2016







Speed of Life

środa, 30 marca 2016

 Panie i Panowie, rozkręcam biznes! Zbieram na bilet na OZORĘ i w tym celu maluję piękne koszulki na zamówienie. Właściwie to mogę malować prawie każdy rodzaj ubrania - to zależy od kreatywności klienta :) 
Wystawiłam ogłoszenie na olx.pl. Piszcie, dzwońcie! Czekam na wasze pomysły! :)


lindalemon.art@gmail.com

(Poniżej David Bowie i mój brat)