Moje życie jest fluorescencyjną modeliną

sobota, 26 grudnia 2015

Wierzcie lub nie, ale to jest zwykłe zdjęcie. Bez przerabiania, podkręcania kontrastu, bez żadnych efektów - zwykłe zdjęcie zrobione telefonem na Egodropie w Krakowie. To jest właśnie magia ultrafioletu! A my, ludzie, jak takie sroki, uwielbiamy jak się świeci, błyszczy, migocze. Nie da się nie kochać tych wszystkich jarzących się mazaczków, farbek, włóczek, które zapewniają transiarzom mnóstwo frajdy na całą noc spędzoną pod lampami UV! A ja ostatnio jestem wielką fanką fluorescencyjnej modeliny jako uniwersalnego materiału do tworzenia różniastych gadżetów psytrance'owych. Oto efekt:







Kilka zdjęć z imprezy:
Tym razem dekosy i wizuale przerosły moje wszelkie oczekiwania! Na tak magicznym Ego jeszcze nie byłam <3






A tu fragment jak jeszcze dzielnie walczymy na Mainie w świętej pamięci Fabryce na Zabłociu


No i mandalka z Chillroomu <3:




1 komentarz: