Lumpiarnia

niedziela, 25 maja 2014


Z okazji ostatniego pokazu Chanel Cruise 2014/15 w Dubaju opowiem tu trochę o marcowym Ready-to-Wear.



Fashion, what r u doin? Fashion stahp!


Niesamowite widowisko! Niezmiernie zachwycona obejrzałam sobie pokaz nawet dwa razy.
Cóż za sprzeczności. Jednak pokaz ten traktuję jako sztukę wyższą. Coś w rodzaju instalacji. Poza tym w ogóle bardzo mi się kojarzy z Supermarket Lady Duane'a Hansona. Jestem pod wielkim wrażeniem scenografii (jeśli tak to się w modelingu wgl nazywa) stylizowanej na supermarket. Fantastyczna forma w jakiej to wszystko zostało zaprezentowane. Modelki chodziły sobie między półkami w sklepie i chodziły tak sobie każda w swoją stronę i aż dziw, że się nie pozderzały. A na koniec po prostu zaczęły sobie robić zakupy, rozglądać się i brać różne rzeczy z półek (np. piłę łańcuchową).


Przychodzi mi tu na myśl jakiś Nowy Jork, wieczór, jesień i awangardowe artystki z czasów Basquiata. A właściwie to jedna artystka. Tak więc, taka artystka, co kupuje tylko mleko i czipsy w niedużym markecie. Wchodzi do niego pełna klasy, nigdy nie myli się czy pchać czy ciągnąć, anonimowo mknie między regałami, nie patrzy na nic tylko raz zerknie na swoje mleko i czipsy, długo się nie zastanawia i wszyscy się za nią obracają. Oceniają spojrzeniami jej życie zawodowe i poglądy polityczne na podstawie jej stylizacji, i zastanawiają się czy nie widzieli jej w jakimś filmie. Prawdopodobnie wyskoczyła tylko na chwile do sklepu, w trakcie jakichś artystycznych poczynań, zarzucając na siebie pierwsze lepsze fatałaszki. Przy kasie płaci drobnymi wyciągniętymi z kieszeni i nie bierze reklamówki, tylko wszystko niesie w dłoniach albo pod pachą. Taka prawdziwa Supermarket Lady.



Każda artystka wie, że musi sobie coś włożyć we włosy, jakiś ołówek, pędzel lub wplątać kilka szmatek albo koralików.
Podoba mi się mimo wszystko.


Kapitalny motyw z koszykami marketowymi.


Eklektyzm tak bardzo.
No cóż... Fashion.


Jeden z ciekawszych pokazów jakie widziałam i to nie ze względu na ubrania, ale na koncepcję. Bardzo się zainspirowałam. Na YouTubie można obczaić cały pokaz. Polecam

Końc. Wyczekujcie niedługo postu o charakterze pomaturalnej odwilży po długiej przerwie majowej.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz