Lubimy deszcz

środa, 9 kwietnia 2014


A szczególnie wiosenny.
Wiosna nigdy nie należała do moich ulubionych pór roku. Niby zawsze się tak czeka aż zrobi się ciepło, ale jak już się robi, to tęsknię za zimą. Zawsze czuję, że nie wykorzystałam zimowych uroków i martwię się przemijalnością. Zazwyczaj bardzo drażni mnie wiosenne radosne słoneczko, ponieważ jak tu można przeżywać swój weltschmerz, kiedy świat jest cały w skowronkach. Do tego te wszystkie skowronki są bardzo zobowiązujące i nie można popadać w melancholię, bo wszyscy się zaraz pytają co się stało albo mówią " nie smuć się, jest taka ładna pogoda". Już od dziecka nienawidziłam wiosny (teraz już się trochę przyzwyczaiłam), a moją ulubioną porą roku była jesień i nikt tego nie rozumiał.
Teraz najbardziej lubię zimę i lato, ale lato zyskuje dużo chyba tylko dzięki wakacjom.



Słownik synonimów mówi o deszczu, że jest to również: brzydka pogoda, chlapa, niepogoda, plucha, szaruga. Świat w deszczu jest taki piękny! Kolory stają się wtedy bardzo głębokie, powietrze zupełnie inaczej pachnie, ludzie stroją się w parasole, lubię też jak światła sygnalizacyjne odbijają się w mokrym asfalcie, no i ta cudowna melodia uderzania kropel o dachy, parapety, liście. Ulice w mieście pustoszeją i to jest idealny moment na Gene'a Kelly'ego.
A poza tym
Lubię moknąć





1 komentarz:

  1. Ja też uwielbiam jak pada. A już najbardziej kiedy idę spać - ten zapach i dźwięk jest cudowny, zawsze muszę otworzyć okno nawet jak jest zimno i później będę chora. Deszcz - chwila ulotna i nie wiadomo, kiedy znów spadnie. Trzeba korzystać kiedy się pojawia.

    OdpowiedzUsuń