Acient self-portrait

czwartek, 23 stycznia 2014



 ołówek, A3

 Większość pewnie nie przywykła do Lindy w takiej postaci. Goła twarz, bez koloru, bez spojrzenia, tylko światłocień. Dziwny efekt. Dodatkowo Linda bez grzywki to nie Linda. Ale mam nadzieję, że dobrze zachowałam rysy twarzy. Takiego rezultatu oczekiwałam i jestem zadowolona z tej starożytnej wersji mnie.
 Inspiracją do pracy były częste komplementy przyrównujące urodę moją i mojego brata do Greków. Sama bym na to nie wpadła, jednak Kacper ze swoją burzą loków i szczęką Dawida nie należą do banalnych w dzisiejszych czasach. Ja się tylko mogę pochwalić ostrym nosem, charakterystycznym w rzeźbie greckiej i gęstymi złocistymi falami.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz