niedziela, 15 grudnia 2013




 Wstajesz o jedenastej czterdzieści. Gapisz się w sufit do dwunastej. 
Przeglądasz fejsa. 
Jesz obiad w piżamie. 
Słuchasz sobie co tam pieprzą w telewizji. 
Postanawiasz zrobić coś pożytecznego. Ubierasz się. 
Nie masz skarpetki do pary, więc zakładasz tylko jedną. 
Potem przypominasz sobie o jutrzejszym sprawdzianie z WOSu. 
Więc postanawiasz obejrzeć jakiś dobry film. 
Potem dajesz mu nędzne pięć gwiazdek na dziesięć na Filmwebie i chuj. 

 W końcu kładziesz się spać i analizujesz ostatnie dwanaście godzin twojego życia, i masz wyrzuty sumienia, że zmarnowałeś cały dzień.       Jak mogłeś!?




Jak bardzo znasz to uczucie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz